Mam wrażenie, że każdy z nas w jakimś momencie w życiu przechodzi przez piekło. Inaczej - wydaje się, że przechodzi przez piekło, bo potem okazuje się, że to tylko przedsionek. Później jest tylko gorzej.
Dante wyszedł z ciemnego lasu i delikatnie przerażony, z Wergiliuszem wędrował po piekle i czyśćcu. Zanim dostał się do nieba, widział rzeczy, których nie da się odzobaczyć. Doświadczył czegoś poza swoim pojmowaniem. Mój drogi Dante... Zapraszam do mojego świata.
Choroba
Prędzej czy później dopadnie ciebie lub twoich bliskich. Nie ma co się oszukiwać - czas nas posuwa. Najpaskudniej jak się da. Możesz dbać o swoje ciało, ćwiczyć, zdrowo się odżywiać. I tak ktoś z Twoich bliskich lub znajomych odejdzie za wcześnie. Bo dla niektórych zawsze jest za wcześnie.
Część osób stanie się zależna od innych. Szybciej niż planowała. Co wtedy? Jak sobie z tym poradzić? Trzeba ułożyć sobie w głowie to, że jesteś tutaj tylko raz. Nikt nie wie, czy istnieje jakieś "jutro". Więc nie odkładaj siebie na później. Nigdy.
Niepewność
Tutaj temat jest szeroki. Bo z czasem tracisz nie tyle pewność co do swojego jutra, ale też tego, kto jest Twoim przyjacielem, a kto wrogiem. W pewnym momencie zaczynasz postępować w myśl powiedzenia "przyjaciół trzymam blisko, a wrogów jeszcze bliżej".
Czy to smutne? I tak, i nie. Idzie się przyzwyczaić. Z drugiej strony - w środku tkwi ta tęsknota za bezpieczeństwem. Niektórzy stracą nadzieję na nie raz na zawsze.
Samotność
Kiedy jesteś w szpitalu i pytają Cię o to, kogo upoważniasz do odbioru dokumentów - nie masz kogo wskazać. Kogo powiadomić w razie Twojej śmierci? No tu to może ktoś się znajdzie. Ale jeśli stracisz przytomność we własnym domu - możesz nie mieć tyle szczęścia, bo wszyscy są zajęci i istnieje prawdopodobieństwo, że nikt Cię nie znajdzie o czasie.
Jestem na takim etapie, że przestałam bać się samotności. Dotknęłam jej i wiem jak smakuje. Radzę sobie z nią, tak jak ze wszystkim w życiu.
Niezależnie od tego, na którym kręgu piekielnym aktualnie się znajdujesz - trzymam za Ciebie kciuki. Nie oglądaj się za siebie. To nie ma sensu. Sens ma to, co przed Tobą.
Komentarze
Prześlij komentarz